Więc czas zacząć!
Od jakiegoś czasu- chyba 3 miesięcy pracuję w firmę transportowej, z siedzibą we Wrocławiu. Niestety muszę sporo dojeżdżać z powodu tego, że ja mieszkam w okolicach Krakowa, ale może kiedyś zmienię pracodawcę:-)
Firma posiada na chwilę obecną sześć samochodów, którymi dzielni kierowcy w tę i z powrotem rozwożą różne ładunki po całej Europie zarabiając pieniądze dla Właściciela :-) Baza samochodów prezentuję się następująco: Daf XF 105 (2 zestawy) Scania R, Volvo FH, Man, Renault.
Ja pracując w firmie miałem okazję prowadzić prawie każdy z samochodów znajdujących się w firmie, nie jeździłem chyba tylko Volvo i Reno. Wczoraj wróciłem z trasy z Anglii do Wrocławia- z dość ciężkim ładunkiem (27 t. drewna), ale moja Scania bez większych problemów dawała sobie z tym radę przez cała drogę. Trochę mnie jeszcze bolą plecy po dość intensywnie bujającej podróży na promie :-(.
Gdy wróciłem na bazę dowiedziałem się od Szeryfa, że Scania idzie na przegląd, a jak wróci to dostaje ją nowy kierowca- pomyślałem, że koniec kariery i trzeba się spakować. Od razu zostałem sprostowany przez Szefa, że ja kręce długą pauzę (3x9h) i mam się zameldować potem na bazie gdzie będzie czekał na mnie nowy Man z załadowaną już naczepą- ponoć będę jechał gdzieś na Niemcy. Kolejne dwie godziny wyciągałem wszystkie moje rzeczy z samochodu, a następnie zrobiłem generalny porządek- bo przecież nie mogę Świeżakowi zostawić brudnego samochodu. Wróciłem do domu i oczekuje kolejnego wyjazdu.
Więc następny post będzie już moją opowieścią z trasy, jeśli chodzi o same wyjazdy to przeważnie kręcę kółka od tygodnia do maksymalnie dwóch tygodni w trasie.
Tak więc do zobaczenie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz