01:47 Wyjazd z pauzy
Po 30 min. byłem już w miejscowości gdzie się
rozładować. Wczoraj wieczorem dzwonił do mnie szeryf i mówił, że jednak ładuje się w Manheim do Austrii, szczegóły poznam jak znajdę jakiś fax, aby mógł mi przesłać dokumenty. Pomyślałem, że fajnie i dla mnie to żaden problem. Rozładunek poszedł bardzo sprawnie, nie mogłem patrzyć na to jak niemiecki wózkowy szaleje z tymi telewizorami i innymi elektronicznymi rzeczami, ale dla mnie najważniejsze było, że cały ładunek dojechał w jednym kawałku. Po rozładunku, zjedzeniu śniadania i wypiciu porannego eliksiru bogów w postaci kawy ruszyłem na załadunek. Z papierów wynikało że rozładunek mam w Wiedniu w Austrii w Lidl-u co zapowiada długie manewrowanie pod jak zwykle ciasną rampę, ale przecież to mój zawód wiec niema żadnego problemu.
W trakcie drogi obawiałem się tylko serpentyn, które mogły popsuć mój plan robienia pauzy na granicy, ale na szczęście 680 koni Man-a dało sobie z nimi spokojnie radę. Pogoda była piękna przez cała drogę ruch umiarkowany, a to co mnie zachwyciło to widoki, które pokażę na poniższych zdjęciach. Na granice dotarłem o 12:30 czyli idealny czas na drugą kawę. Rozmawiałem z logistykiem z firmy, przedstawiłem mu jak się sprawy maja, że będę się rozładowywał w nocy i czy mają kolejny ładunek. Niestety nic nie mieli, więc postanowiłem, że poukładam sobie wszystkie moje rzeczy, które wypakowałem z Scanii i może coś się prześpię gdyż wiedziałem, że i tak po rozładunku nie pojadę od razu na załadunek, a gdy skończę pauzę około 21 to do rozładunku mam jakieś 230 km więc jeszcze zdążę się dobrze wyspać.
Widoki z trasy i miejsce pauzy:















Jestem ciekawa jak będzie się miała motoryzacja za 30-40 lat. Już przed 2000 rokiem snuło się teorie na temat bezobsługowych pojazdów, latajacych z punktu A do punktu B bez udziału kierowcy :-) Miało się to nijak do rzeczywistosci. Dzisiaj oprócz designu producenty prześcigają się w coraz mniejszym "teoretycznym" spalaniu auta, oraz w maksymalizacji różnych niepotrzebnych systemów przez które bardzo często trzeba odwiedzać autoryzowane serwisy. Moim zdaniem motoryzacja zmierza trochę nie tą ściążką którą naprawdę powinna... Wyniki spalania często fałszowane itp. :-(
OdpowiedzUsuń